Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies.
Jestem lekarzem Jestem pacjentem

Praca fizyczna jako terapia antynarkotykowa

Praca fizyczna jako terapia antynarkotykowaOcena:
21.08.2013
politykanarkotykowa.pl

Lecznictwo narkotykowe zastygło w przyjętych 30 lat temu formach – twierdzą organizacje pozarządowe zajmujące się uzależnieniami. W wielu ośrodkach stacjonarnych prace fizyczne, gospodarcze itp. – pod nazwą ergoterapii – dominują nadal nad innymi formami oddziaływań.

Kadry merytoryczne nie wykazują zainteresowania modernizacją metod terapeutycznych, skróceniem czasu terapii czy dyskusją o problematyce lecznictwa - oskarża Jacek Charmast, koordynator programu Biura raportu Rzecznika Praw Osób Uzależnionych (RPOU). To inicjatywa stworzone z inicjatywy Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej i Stowarzyszenie Pacjentów Substytucyjnych JUMP 93'.

Okienko, gdzie uzależnienie mogą dostać metadon w Poradni Leczenia Uzależnień Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

"W wyniku tych nierówności polski system pomocy daleko odbiega od optymalnego, pomimo stosunkowo dobrze rozwiniętego zaplecza materialnego i coraz lepiej wyszkolonych terapeutów. Jak się bowiem okazuje, podstawowym problemem nie jest niedostatek finansowania, a niewłaściwa dystrybucja nakładów na pomoc i leczenie, wynikająca ze zjawiska monopolizacji świadczeń" - uważa autor raportu.

"Poziom dostępu do leczenia substytucyjnego nadal sytuuje Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Europie, gdy dostępność terapii rezydentalnych daje nam jedno z pierwszych miejsc w świecie" - podkreśla Koordynator Biura RPOU.

Jego zdaniem na zjawisko monopolizacji usług w lecznictwie narkotykowym składają się:

  • uprzywilejowana pozycja stacjonarnych ośrodków rehabilitacji - przejmują one większą część nakładów przeznaczonych na leczenie "narkotykowe" w kraju. W 6 województwach odsetek nakładów na ośrodki stacjonarne przekraczał 80%, w kolejnych trzech (woj. lubuskie, opolskie, warmińsko-mazurskie) przekraczał 90%.
  • dominacja lecznictwa niefarmakologicznego (drug-free treatment)
  • dominująca pozycja dwóch największych organizacji pozarządowych, przejmujących ok. 50% nakładów na całe lecznictwo narkotykowe, które podtrzymują wadliwą strukturę i wspierające monopolistyczną pozycję lecznictwa stacjonarnego i niefarmakologicznego.

"Ponadto Niekorzystny wpływ na strukturę świadczeń mają nadal punkty konsultacyjne, często obsługiwane przez personel o niskich kwalifikacjach, pracujący według 'tradycyjnych' schematów udzielania pomocy" - pisze Charmast. "Niekorzystną rolę odgrywają niekiedy te placówki ambulatoryjne, które zatrudniające personel ośrodków stacjonarnych, przyzwyczajony do dzielenia pacjentów na przygotowanych lub nieprzygotowanych do terapii ośrodkowej (zmotywowanych lub niezmotywowanych). Pacjenci którzy nie są gotowi na izolację są pozostawiani bez pomocy, ponieważ zakłada się, że pomocy nie chcą" - dodaje.

- Leczenia w ośrodku dla swoich dzieci domagają często rodzice, w niewłaściwy sposób ukierunkowani przez konsultantów lub otoczenie. Rodzice bywają tak ciężko wystraszeni eksperymentowaniem z narkotykami swojego dziecka, że perspektywa wytchnienia, dzięki wysłaniu go na rok czy dwa pod opiekę pół zamkniętej placówki, jest dla nich wyjściem niezwykle kuszącym. Terapeuci często te lęki podsycają. Obraz narkomana ze strzykawką jest plastycznie sugerowany w ich przekazie, nawet jeśli dziecko, poza np. rekreacyjnym paleniem marihuany czy używaniem ecstazy, funkcjonuje poprawnie - tłumaczy Charmast.

"Wykorzystywanie społecznej narkofobii do podtrzymywania nieefektywnego modelu pomocy opartego na długotrwałej izolacji pacjentów, to problem etyczny (nieadekwatna terapia) i ekonomiczny (wysokie koszty długoterminowych terapii), ale przede wszystkim – zjawisko to ma ofiary" - głosi raport.

Instytucja RPOU została powołana do życia w 2009 roku z inicjatywy Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej i Stowarzyszenie Pacjentów Substytucyjnych JUMP 93'. Biuro RPOU prowadzone jest kolegialnie przez autorów raportu: Agnieszkę Sieniawską, prawniczkę, oraz Jacka Charmasta, pomysłodawcę programu. Poprzedni raport, obejmujący lata 2010/2011 był również przygotowany przez Sieniawską i Charmasta. Obecny, podobnie jak poprzedni, składa się z dwóch części: prawnej i traktującej o systemie pomocy i leczenia osób uzależnionych.

Praca fizyczna jako terapia antynarkotykowaOcena:

Aktualności

  • 30-40% polskich gimnazjalistów w wieku 15 lat upija się
    Bardzo niewielka grupa polskich gimnazjalistów w wieku 15 lat nie pije alkoholu, a 30-40% upija się - powiedział prof. Marcin Wojnar, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
  • Praca fizyczna jako terapia antynarkotykowa
    Kadry merytoryczne nie wykazują zainteresowania modernizacją metod terapeutycznych, skróceniem czasu terapii czy dyskusją o problematyce lecznictwa - oskarża Jacek Charmast, koordynator programu Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych.
  • Dopalaczy nadal nie wolno lekceważyć
    W zeszłym roku na oddział toksykologiczny Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi trafiło 130 pacjentów po zażyciu dopalaczy, w pierwszym półroczu 2013 roku - już 120.

Wywiady

  • Najgroźniejsze dla zdrowia są mieszanki dopalaczy
    Najgroźniejsze dla zdrowia są preparaty zawierające mieszanki dopalaczy oraz nowe substancje psychostymulujące o niezbadanym jeszcze działaniu – przestrzega farmakolog prof. Krystyna Gołembiowska z Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie.
  • Wstrząsające statystyki
    "Co roku przedwczesna śmierć około 70 tys. Polek i Polaków to skutek palenia. To jakby z mapy Polski zniknęło miasto wielkości Suwałk" - rozmowa z Prof. Witoldem Zatońskim z Centrum Onkologii w Warszawie.
  • Nadużywanie internetu to realny problem zdrowotny
    Problem powstaje, kiedy z sieci korzysta się bezproduktywnie - mówi dr Kimberley Young, psycholog i szef Centrum leczenia Uzależnienia od Internetu, autorka wielu książek. Jej zdaniem uzależnienie od internetu stało się poważnym zagrożeniem na całym świecie.